Biblioteka Myśli Spółdzielczej (27): O bankach pobożnych

 

Kolejna część Biblioteki Myśli Spółdzielczej poświęcona jest tworzonym w Europie, zwłaszcza od XV w. bankom pobożnym. Jest kilka powodów, aby przypomnieć o tych instytucjach – oferujących ubogiej ludności dostępne i tanie kredyty, ratujących ją przed lichwiarzami.

Pierwszy powód związany jest z uchwałą Sejmu RP, który ogłosił rok 2012 Rokiem księdza Piotra Skargi: jezuity, wielkiego promotora XVI-wiecznych instytucji pomocowych (m.in. bractw miłosierdzia, Bractwa Betanii św. Łazarza, Skrzynki św. Mikołaja), w tym także banków pobożnych.

Drugi powód wiąże się z tym, że do idei tych dawnych zakładów kredytowych nawiązywała XIX-wieczna spółdzielczość finansowa, realizując w praktyce chrześcijańską zasadę miłosierdzia i braterstwa. Wystarczy przypomnieć tu o Raiffeisenie, Stefczyku lub też księżach Szamarzewskim i Wawrzyniaku.

Po trzecie, publikujemy tłumaczenie fragmentów książki niemieckiego franciszkanina, P. Heriberta Holzapfela pt. Początki banków pobożnych (1462–1515), wydanej w 1903 r. w Monachium, w związku z tym, że do idei samopomocowych instytucji mikrokredytowych odwołuje się współczesna myśl społeczna i ekonomiczna, a także katolicka nauka społeczna. Począwszy od opublikowanej 120 lat temu encykliki Leona XIII "Rerum novarum", skończywszy na encyklice Benedykta XVI "Caritas in veritate"z 2009 r. – wszystkie one wskazują na wartość, jaką stanowią organizacje gospodarcze oparte na wspólnotowości, solidaryzmie, samopomocy wzajemnej. Benedykt XVI wymienia te instytucje wprost, podkreślając rolę, jaką odegrały lub spełniają nadal takie z nich, jak właśnie banki pobożne oraz współczesne spółdzielnie finansowe.

Wielkie zasługi w promowaniu idei i zakładaniu banków pobożnych odegrali wybitni duchowni i reformatorzy wywodzący się z zakonu franciszkańskiego (a dokładnie z franciszkańskiego Zakonu Braci Mniejszych, tzw. obserwantów, którzy w Polsce, w związku z praktykowaną przez nich Regułą św. Bernardyna ze Sieny, zwani byli bernardynami). Poza wcześniej podejmowanymi próbami zakładania podobnych instytucji (pisze o nich Holzapfel), idea banków pobożnych rozwinęła się szeroko w XV w., najpierw we Włoszech, potem stopniowo rozlała się po całej Europie, docierając także do Polski.

Stało się to za sprawą wybitnych promotorów i organizatorów, duchownych franciszkańskich, wśród których znajdziemy wielu świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego: św. Jakuba z Marchii, św. Bernardyna ze Sieny, św. Jana Kapistrana, Michała Carcano, Barnabę z Terni, bł. Bernardyna z Feltre (założył ok. 30 banków), bł. Bernardyna z Bustis i in. W pierwszym stuleciu od założenia banku pobożnego w Perugii (1462 r.) we Włoszech powstało ok. 225 podobnych instytucji. Wielu franciszkanów było aktywnymi misjonarzami, często legatami papieskimi, przemierzającymi Europę, zakładającymi klasztory, szpitale i inne dzieła miłosierdzia, w tym również banki pobożne. Do takich należeli św. Jan Kapistran (1386–1456) i św. Jakub z Marchii (1393–1476), którzy przebywali m.in. w Polsce, przynosząc do nas swoje idee oraz rozwiązania organizacyjne. Można przypuszczać, zwłaszcza jeśli chodzi o św. Jana Kapistrana, że to pod jego wpływem, a także dzięki myśli wypracowanej przez franciszkanów, działał błogosławiony Władysław z Gielniowa (inaczej: Ładysław Jan z Gielniowa lub Władysław Gielniowczyk, ok. 1440–1505) – bernardyn właśnie, wybitny polski poeta średniowieczny, który wprowadził język ojczysty do nabożeństw kościelnych, pierwszy w Polsce założyciel banków pobożnych przy klasztorach. Trzeba też pamiętać, że ideę banków pobożnych starał się przenieść do Polski prymas Jan Łaski (1456–1531), wysuwając projekt powołania banku ogólnonarodowego. Jego kapitał miał być zasilany podatkami od kleru i szlachty.

Wydaje się zatem, że tego typu organizacje pomocy finansowej dla ubogiej ludności były w Polsce znane jeszcze przed bankami pobożnymi zakładanymi przez jezuitę, księdza Skargę. Tak czy inaczej były w zasadzie pierwszymi instytucjami kredytowymi na ziemiach polskich, które dynamicznie zaczęły rozwijać się w II połowie XVI w. Tworzono je w formie kościelnych bądź prywatnych fundacji – tak jak pierwszy dobrze znany bank pobożny księdza Białobrzeskiego, założony w Ostrołęce – jako Fundacja Taniego Kredytu (1577), także przez samorządy jako miejskie instytucje pomocowe. Banki te stanowiły typ instytucji gospodarczej o charakterze dobroczynnym, przeciwdziałały "patologiom" na rynku finansowym (brakowi instytucji kredytowych jako takich, lichwie pieniężnej), były też swoistymi organizacjami non-profit[1]. Jak definiowano wówczas istnienie rzeczywistej lichwy oraz jak charakteryzowano "instytucję non-profit"? Lichwa występowała wtedy, "gdy ktoś się starał, by użyczona rzecz, która nie pomnaża się bez pracy, bez nakładu czy ryzyka, przynosiła zysk i dochód". W przypadku jednak pożyczki oferowanej przez instytucję typu banku pobożnego dopuszczalne jest, a nawet "rozsądne i konieczne", by od pożyczkobiorców, a zatem tych którzy czerpią z pożyczki jakąś korzyść, pobierać pewną kwotę ponad wypożyczony kapitał, choćby i dlatego, że "kto czerpie korzyść, winien też ponosić ciężar". Ta nadwyżka pobierana przez bank od pożyczkobiorcy ma być przeznaczana jedynie na pokrycie kosztów jego działalności, a zatem na pensje dla zatrudnionych, likwidację ewentualnych strat finansowych, na inne poniesione koszty funkcjonowania. Wszystkie te wymienione powody, dla których pobierane jest niewielkie oprocentowanie "nie przejawiają oznak zła ani podniety do grzechu, ani w żaden sposób nie są naganne, byleby opłata ponad kapitał nie przynosiła im zysku. Co więcej, taka pożyczka jest zasługą i powinna być chwalona i popierana, uważana za absolutnie nielichwiarską; dlatego wolno ludziom głosić pobożność i miłosierdzie tych banków (...)".

W 1579 r. ks. Skarga założył w Wilnie bank pobożny, by w kolejnych latach zorganizować podobne instytucje w Krakowie (1584 r.) i w Warszawie (1589 r.). One też są najbardziej znane i najczęściej przywoływane w kontekście narodzin polskiej bankowości.

W Polsce banki pobożne stosowały kredyt pod zastaw ruchomości[2] czyli rodzaj kredytu lombardowego o charakterze konsumpcyjnym, choć nie tylko, czego przykładem jest Bank Pobożny w Łowiczu (ok. 1600 r.), który obok działań czysto charytatywnych zaczął rozwijać również dział kredytów na cele produkcyjne. Zgodnie z wolą fundatorów cele tego banku były dwojakie: udzielanie pożyczek bezprocentowych lub niskooprocentowanych ,,mieszczanom i włościanom na uruchomienie warsztatów pracy" oraz zapomóg ,,nieszczęśliwym, którzy [...] wskutek klęsk postradali swój majątek i wstydzili się wyciągać rękę po jałmużnę". Fundatorzy określali maksymalną wysokość kredytów i pobieranych od nich odsetek. Oprocentowanie zależało od przeznaczenia pożyczki. Te o charakterze zapomogowym były bezprocentowe, natomiast korzystający z kredytów ,,na uruchomienie warsztatów pracy" – a zatem kredytów inwestycyjnych – płacili od 4 do 5% rocznie.

Bank ten znakomicie wspierał lokalną przedsiębiorczość poprzez choćby udzielanie pożyczek włościanom na zakup inwentarza, sprzętu rolniczego, zakup zboża. Na pożyczki zaciągane na zakup koni i wołów poręczenia musiała udzielać solidarnie cała gromada. Ludziom dotkniętym różnymi klęskami bank ten udzielał jednorazowych bezzwrotnych zapomóg.

Rzeczywiście, najciekawszym przykładem organizacji "mikropożyczkowej", która w istocie była integralną częścią korporacji brackiej o religijno-społecznym charakterze – jest Arcybractwo Miłosierdzia i Banku Pobożnego, założone w 1584 r. w Krakowie przez ks. Piotra Skargę. Mimo iż Bank "pobierać miał zastawy pewne czyli fanty" (ruchomości), a zatem przypominał współczesny lombard – był instytucją non-profit, która nakazywała, "żeby biednym potrzebującym pożyczać bez procentu małe kwoty pieniężne". Bank mógł pozyskiwać fundusze z następujących źródeł: składek członków Bractwa, jałmużny składanej na potrzeby biednych (doraźnie, ale i w formie stałych darowizn określonej wysokości), zapisów majątkowych i pieniężnych na rzecz Arcybractwa lub też "depozytów" (składanych na czas nie krótszy niż 1 rok i 6 tygodni, a zasilających fundusz pożyczkowy Banku). W przyszłości część funduszy pochodziła z czynszów i domów brackich.
W Banku deponować było można nieoprocentowane depozyty pieniężne, które zasilały jego fundusz pożyczkowy. W Arcybractwie funkcjonowało kilkanaście różnego typu i przeznaczenia funduszy, mi. in.: fundusz jałmużniczy – przeznaczony dla ubogich (których wizytowali przedstawiciele Arcybractwa); fundusz kamieniczny – zasilany z dzierżawionych nieruchomości; fundusz na nabożeństwa – przeznaczony na działalność religijną zgodnie z wolą fundatorów

Kolejna część Biblioteki Myśli Spółdzielczej poświęcona jest tworzonym w Europie, zwłaszcza od XV w. bankom pobożnym. Jest kilka powodów, aby przypomnieć o tych instytucjach – oferujących ubogiej ludności dostępne i tanie kredyty, ratujących ją przed lichwiarzami.

Pierwszy powód związany jest z uchwałą Sejmu RP, który ogłosił rok 2012 Rokiem księdza Piotra Skargi: jezuity, wielkiego promotora XVI-wiecznych instytucji pomocowych (m.in. bractw miłosierdzia, Bractwa Betanii św. Łazarza, Skrzynki św. Mikołaja), w tym także banków pobożnych.

Drugi powód wiąże się z tym, że do idei tych dawnych zakładów kredytowych nawiązywała XIX-wieczna spółdzielczość finansowa, realizując w praktyce chrześcijańską zasadę miłosierdzia i braterstwa. Wystarczy przypomnieć tu o Raiffeisenie, Stefczyku lub też księżach Szamarzewskim i Wawrzyniaku.

Po trzecie, publikujemy tłumaczenie fragmentów książki niemieckiego franciszkanina, P. Heriberta Holzapfela pt. Początki banków pobożnych (1462–1515), wydanej w 1903 r. w Monachium, w związku z tym, że do idei samopomocowych instytucji mikrokredytowych odwołuje się współczesna myśl społeczna i ekonomiczna, a także katolicka nauka społeczna. Począwszy od opublikowanej 120 lat temu encykliki Leona XIII "Rerum novarum", skończywszy na encyklice Benedykta XVI "Caritas in veritate"z 2009 r. – wszystkie one wskazują na wartość, jaką stanowią organizacje gospodarcze oparte na wspólnotowości, solidaryzmie, samopomocy wzajemnej. Benedykt XVI wymienia te instytucje wprost, podkreślając rolę, jaką odegrały lub spełniają nadal takie z nich, jak właśnie banki pobożne oraz współczesne spółdzielnie finansowe.

Wielkie zasługi w promowaniu idei i zakładaniu banków pobożnych odegrali wybitni duchowni i reformatorzy wywodzący się z zakonu franciszkańskiego (a dokładnie z franciszkańskiego Zakonu Braci Mniejszych, tzw. obserwantów, którzy w Polsce, w związku z praktykowaną przez nich Regułą św. Bernardyna ze Sieny, zwani byli bernardynami). Poza wcześniej podejmowanymi próbami zakładania podobnych instytucji (pisze o nich Holzapfel), idea banków pobożnych rozwinęła się szeroko w XV w., najpierw we Włoszech, potem stopniowo rozlała się po całej Europie, docierając także do Polski.

Stało się to za sprawą wybitnych promotorów i organizatorów, duchownych franciszkańskich, wśród których znajdziemy wielu świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego: św. Jakuba z Marchii, św. Bernardyna ze Sieny, św. Jana Kapistrana, Michała Carcano, Barnabę z Terni, bł. Bernardyna z Feltre (założył ok. 30 banków), bł. Bernardyna z Bustis i in. W pierwszym stuleciu od założenia banku pobożnego w Perugii (1462 r.) we Włoszech powstało ok. 225 podobnych instytucji. Wielu franciszkanów było aktywnymi misjonarzami, często legatami papieskimi, przemierzającymi Europę, zakładającymi klasztory, szpitale i inne dzieła miłosierdzia, w tym również banki pobożne. Do takich należeli św. Jan Kapistran (1386–1456) i św. Jakub z Marchii (1393–1476), którzy przebywali m.in. w Polsce, przynosząc do nas swoje idee oraz rozwiązania organizacyjne. Można przypuszczać, zwłaszcza jeśli chodzi o św. Jana Kapistrana, że to pod jego wpływem, a także dzięki myśli wypracowanej przez franciszkanów, działał błogosławiony Władysław z Gielniowa (inaczej: Ładysław Jan z Gielniowa lub Władysław Gielniowczyk, ok. 1440–1505) – bernardyn właśnie, wybitny polski poeta średniowieczny, który wprowadził język ojczysty do nabożeństw kościelnych, pierwszy w Polsce założyciel banków pobożnych przy klasztorach. Trzeba też pamiętać, że ideę banków pobożnych starał się przenieść do Polski prymas Jan Łaski (1456–1531), wysuwając projekt powołania banku ogólnonarodowego. Jego kapitał miał być zasilany podatkami od kleru i szlachty.

Wydaje się zatem, że tego typu organizacje pomocy finansowej dla ubogiej ludności były w Polsce znane jeszcze przed bankami pobożnymi zakładanymi przez jezuitę, księdza Skargę. Tak czy inaczej były w zasadzie pierwszymi instytucjami kredytowymi na ziemiach polskich, które dynamicznie zaczęły rozwijać się w II połowie XVI w. Tworzono je w formie kościelnych bądź prywatnych fundacji – tak jak pierwszy dobrze znany bank pobożny księdza Białobrzeskiego, założony w Ostrołęce – jako Fundacja Taniego Kredytu (1577), także przez samorządy jako miejskie instytucje pomocowe. Banki te stanowiły typ instytucji gospodarczej o charakterze dobroczynnym, przeciwdziałały "patologiom" na rynku finansowym (brakowi instytucji kredytowych jako takich, lichwie pieniężnej), były też swoistymi organizacjami non-profit[1]. Jak definiowano wówczas istnienie rzeczywistej lichwy oraz jak charakteryzowano "instytucję non-profit"? Lichwa występowała wtedy, "gdy ktoś się starał, by użyczona rzecz, która nie pomnaża się bez pracy, bez nakładu czy ryzyka, przynosiła zysk i dochód". W przypadku jednak pożyczki oferowanej przez instytucję typu banku pobożnego dopuszczalne jest, a nawet "rozsądne i konieczne", by od pożyczkobiorców, a zatem tych którzy czerpią z pożyczki jakąś korzyść, pobierać pewną kwotę ponad wypożyczony kapitał, choćby i dlatego, że "kto czerpie korzyść, winien też ponosić ciężar". Ta nadwyżka pobierana przez bank od pożyczkobiorcy ma być przeznaczana jedynie na pokrycie kosztów jego działalności, a zatem na pensje dla zatrudnionych, likwidację ewentualnych strat finansowych, na inne poniesione koszty funkcjonowania. Wszystkie te wymienione powody, dla których pobierane jest niewielkie oprocentowanie "nie przejawiają oznak zła ani podniety do grzechu, ani w żaden sposób nie są naganne, byleby opłata ponad kapitał nie przynosiła im zysku. Co więcej, taka pożyczka jest zasługą i powinna być chwalona i popierana, uważana za absolutnie nielichwiarską; dlatego wolno ludziom głosić pobożność i miłosierdzie tych banków (...)".

W 1579 r. ks. Skarga założył w Wilnie bank pobożny, by w kolejnych latach zorganizować podobne instytucje w Krakowie (1584 r.) i w Warszawie (1589 r.). One też są najbardziej znane i najczęściej przywoływane w kontekście narodzin polskiej bankowości.

W Polsce banki pobożne stosowały kredyt pod zastaw ruchomości[2] czyli rodzaj kredytu lombardowego o charakterze konsumpcyjnym, choć nie tylko, czego przykładem jest Bank Pobożny w Łowiczu (ok. 1600 r.), który obok działań czysto charytatywnych zaczął rozwijać również dział kredytów na cele produkcyjne. Zgodnie z wolą fundatorów cele tego banku były dwojakie: udzielanie pożyczek bezprocentowych lub niskooprocentowanych ,,mieszczanom i włościanom na uruchomienie warsztatów pracy" oraz zapomóg ,,nieszczęśliwym, którzy [...] wskutek klęsk postradali swój majątek i wstydzili się wyciągać rękę po jałmużnę". Fundatorzy określali maksymalną wysokość kredytów i pobieranych od nich odsetek. Oprocentowanie zależało od przeznaczenia pożyczki. Te o charakterze zapomogowym były bezprocentowe, natomiast korzystający z kredytów ,,na uruchomienie warsztatów pracy" – a zatem kredytów inwestycyjnych – płacili od 4 do 5% rocznie.

Bank ten znakomicie wspierał lokalną przedsiębiorczość poprzez choćby udzielanie pożyczek włościanom na zakup inwentarza, sprzętu rolniczego, zakup zboża. Na pożyczki zaciągane na zakup koni i wołów poręczenia musiała udzielać solidarnie cała gromada. Ludziom dotkniętym różnymi klęskami bank ten udzielał jednorazowych bezzwrotnych zapomóg.

Rzeczywiście, najciekawszym przykładem organizacji "mikropożyczkowej", która w istocie była integralną częścią korporacji brackiej o religijno-społecznym charakterze – jest Arcybractwo Miłosierdzia i Banku Pobożnego, założone w 1584 r. w Krakowie przez ks. Piotra Skargę. Mimo iż Bank "pobierać miał zastawy pewne czyli fanty" (ruchomości), a zatem przypominał współczesny lombard – był instytucją non-profit, która nakazywała, "żeby biednym potrzebującym pożyczać bez procentu małe kwoty pieniężne". Bank mógł pozyskiwać fundusze z następujących źródeł: składek członków Bractwa, jałmużny składanej na potrzeby biednych (doraźnie, ale i w formie stałych darowizn określonej wysokości), zapisów majątkowych i pieniężnych na rzecz Arcybractwa lub też "depozytów" (składanych na czas nie krótszy niż 1 rok i 6 tygodni, a zasilających fundusz pożyczkowy Banku). W przyszłości część funduszy pochodziła z czynszów i domów brackich.

W Banku deponować było można nieoprocentowane depozyty pieniężne, które zasilały jego fundusz pożyczkowy. W Arcybractwie funkcjonowało kilkanaście różnego typu i przeznaczenia funduszy, mi. in.: fundusz jałmużniczy – przeznaczony dla ubogich (których wizytowali przedstawiciele Arcybractwa); fundusz kamieniczny – zasilany z dzierżawionych nieruchomości; fundusz na nabożeństwa – przeznaczony na działalność religijną zgodnie z wolą fundatorów prywatnych; fundusz Banku Pobożnego – skapitalizowany, a ulokowany na nieruchomościach, bądź w papierach wartościowych; fundusz posagowy – będący swoistą "polisą" posagową dla młodych kobiet; fundusz na podrzutki – przeznaczony na sieroty, a uruchamiany na przyuczenie młodych ludzi do zawodu, rzemiosła lub dla bardziej zdolnych – na dalszą edukację szkolną; fundusz na rzemieślników – przeznaczany w formie stypendiów dla młodzieży uczącej się zawodu, a także dla ubogich rzemieślników – zatem na rozwój lokalnych "mikroprzedsiębiorstw".

Jak widać instytucja banku pobożnego była organizacją spełniającą w istocie bardzo wiele zadań, począwszy od finansowych a skończywszy na wychowawczych i edukacyjnych oraz wspierających lokalną przedsiębiorczość.

Na koniec słów kilka o P. Heribercie Holzapfelu, autorze książki pt. Początki banków pobożnych, której fragmenty publikujemy poniżej. Holzapfel – niemiecki doktor teologii, franciszkanin, wykładowca prawa kanonicznego i apologetyki, żył w latach 1868–1936. Wiele prac poświęcił historii religii oraz historii swojego zakonu.

Wydał m.in.: St. Dominikus und Der Rosenkranz (1903), Legendy franciszkańskie (1907), Die Kirche und die Freidenker (1921). Poniżej publikujemy tekst za: P. Heribert Holzapfel, Die Anfange der Montes Pietatis (1462–1515), Munchen 1903, w tłumaczeniu M. Korzeniowskiej.


Janusz Ossowski



[1] Zob. Dekret o reformie banku pobożnego, [w:] Dokumenty soborów powszechnych, (układ i oprac.) A. Baron, H. Pietras, Wyd. WAM, Kraków 2004, t. IV, s. 109–113. Szerzej na temat dokumentów kościelnych określających zasady funkcjonowania organizacji non-profit [w:] J. Ossowski, Jałmużna i kredyt, Sopot 2005, s. 71–74.

 

[2] Więcej informacji nt. banków pobożnych – zob. np. J. Ossowski, Od banku pobożnego do kasy spółdzielczej: prawne i organizacyjne aspekty rozwoju instytucji samopomocowych w Polsce, [w:] Prawne i ekonomiczne determinanty rozwoju spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w Polsce, (red.) J. Ossowski, Instytut Stefczyka, Sopot 2010.

 


Partnerzy:

kasa-stefczyka

wsieci 27022014 

skef 

skok logo rgb2

logo FES 

 

Nasza witryna do poprawnego funkcjonowania używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj wiecej polityka prywatnosci.

Zaakceptuj cookies na tej stronie.